Podstawa programowa – kompetencje miękkie

🔵 Słaba jakość zdjęcia – rok 2003

Ja, świeżo upieczony dyrektor ( ta z gołą szparą brzucha 😂),
grupa 3- latków i grupa studentów pedagogiki przedszkolnej pod kierownictwem Danuta Kierszka💪

Akurat to zajęcie pokazowe, które prowadziłam dla studentów, zawsze pozostanie w mojej pamięci.

Po pierwsze – to był mój pierwszy rok dyrektorowania.

Po drugie – to był mój pierwszy raz przed studentami i mistrzem dr Danuta Kierszka

Po trzecie – to był temat o emocjach – z 3-latkami !!!😁

OMG 😂😉minęło 21 lat 🙈

Było jednak fajnie – była muzyka poważna, była opowieść o dwóch samotnych łabędziach, były kolory odzwierciedlające emocje, była autoprezentacja na podium przed publicznością. Był totalny eksperyment💪

🔵3- latki dały radę, a dla mnie było to ciekawe doświadczenie, ponieważ poszłam na żywioł i absolutnie nie wiedziałam czy dzieci dźwigną to, co sobie w głowie wymyśliłam.

👉Czemu akurat to zajęcie zostało tak głęboko w mojej pamięci?

🔵3-latki wchodziły na podium zbudowane z dużych plastikowych klocków aby opowiedzieć publiczności (studentom) o tym, co najbardziej lubią robić 😊

Z zaskoczenia poprosiłam studentki aby również weszły na podium, i opowiedziały dzieciom o sobie.

I nagle cisza- nie było chętnych – wszyscy patrzą po sobie – jakaś pani ratująca sytuację podnosi rękę w górę i wchodzi na podium – czerwieni się lekko i nie bardzo wie co powiedzieć…

Na omówieniu dr Kierszka pyta / drogie panie co się stało, że tak się wycofałyście ?

Odpowiedź studentek: jakiś wstyd nad ogarnął, blokada przed oceną koleżanek, wystawienie na ,, pierwszą linie frontu”…

A tak naprawdę nie potrafiły tego do końca wytłumaczyć…głowy spuszczone w dół 😊

Według ekspertów do 2030 roku nawet dwie trzecie zawodów opartych będzie na umiejętnościach ,,miękkich”

Może warto o tym pamiętać podczas debat nad zmianami w podstawach programowych.

Osobiście uważam, że podstawy programowe nie są kluczowym problemem edukacji.

Problemem jest brak kompetencji ,,miękkich” – w całym otaczającym nas ludzkim społeczeństwie ❤️❤️❤️

CD

Zajęcia otwarte dla rodziców

Zdjęcie poniżej ma około 30 lat (czyli lata 90-te).

To fota z zajęcia otwartego dla rodziców.

Pamiętam, że prowadziłam wówczas grupę 6-latków (PP6 Police)

Nie wiem dlaczego – chyba intuicyjnie ( nie pamiętam już dokładnie) – ale jako młody nauczyciel czułam, że chce/powinnam pokazać rodzicom w jaki sposób przygotowuje ich dzieci do szkoły. Co jest im najbardziej potrzebne.

W głowie mam obraz zaciemnionej sali – dzieci siedzą w kole, a każdy rodzic siedzi za swoim dzieckiem.

I ja, wchodząca ze świeczką i recytująca jakiś wiersz o lęku/ strachu.

To był początek mojego zajęcia. Emocje – przygotowanie rodziców i dzieci do tego, że złych emocji nie ma, że każde emocje mają swój cel i przeznaczenie.

Rozmowa o tym, jakich emocji doświadczamy znajdując się w nowym
miejscu. Co jest ważniejsze – dojrzałość emocjonalna dziecka na progu szkoły czy umiejętność czytania ?

Potem płynnie przeszłam do rozwoju poznawczego i z pomocą M.Bogdanowicz ,,Od piosenki do literki” pokazałam rodzicom w jaki sposób zaprzyjaźniamy się z literami i czytaniem.

Tacki, piach, gumki, plastelina, włóczka, muzyka, rysowanie na plecach (rodziców)…HOLIZM – zero książek !!!

Na samo wspomnienie odczuwam
miły ścisk w żołądku.

I wiecie co ? Takie zajęcia robiłam dzień po dniu w dwóch turach. W pierwszej turze 12 osób – na drugi dzień 13 osób (razem 25 💪)

Dlaczego ?

Nie wyobrażałam sobie żeby w grupie 25 osobowej dotrzeć ,,indywidualnie” z moim pedagogicznym przesłaniem.

Nie wyobrażałam sobie, by móc stworzyć atmosferę współpracy jeśli na sali byłoby 50 osób.

Pragnęłam efektu bliskości rodzica i dziecka. Zrozumienia i doświadczenia.
Udało się !!!

W ,,domowej” atmosferze wprowadziłam rodziców w świat przedszkola i szkoły.

Wszyscy czuliśmy się bezpiecznie.

Nie ma edukacji bez relacji – tego ustawicznie się trzymam…mimo że minęło ponad 30 lat 💪

,,Edukacja to nie to co przeszło przez ciebie, ale to co zostało w tobie”

CD

Podstawa programowa

Odchudzenie podstaw programowych, likwidacja prac domowych…😱

Oto ostatnie hasła, które wchodzą mi w oczy na fejsbuczku.

Znawców tego tematu – miliony – nie wypada być gorszym 🙃

Mimo, ze obecna podstawa programowa wychowania przedszkolnego mi nie przeszkadza, a nawet pomaga – to jeśli jednak ktoś chciałby się ,,dobrać ” również do niej, to mam gotową receptę….

jedna kartka podstawy wystarczy – wszak PRZEDSZKOLE JEST PRZED szkołą 😉

Damy radę 💪….mamy naście dyplomów z różnych dziedzin. Dodatkowo – co mega ważne – dużo radości i miłości do dzieci w serduchu ❤  CD

Bale w karnawale

🔵Trwa karnawał. Czas karnawału nie omija przedszkoli 😉💪
Tych co patrzą z boku informuje, że to jeden z trudniejszych dni w życiu nauczycieli przedszkola.
Wszyscy chcą się przebrać.
Wszyscy chcą mieć zdjęcie.
Wszyscy chcą być wyjątkowi.
Wszyscy chcą być zauważeni.
Wszyscy chcą zatańczyć ze swoją panią.
Wszyscy chcą by ten dzień trwał wiecznie …
no może z wyjątkiem umęczonych nauczycieli😉😂
Nauczycieli, którzy sami co roku dbają o to, by w ten dzień też się przebrać i wtopić w tłum swoich podopiecznych.
Nauczycieli, którzy w ten dzień (bez wyjątku) pracują ponad swoje godziny etatowe.
Nauczycieli, którzy muszą zadbać/pamiętać o tym, aby każdy przedszkolak miał na sobie to, co mu rodzic wypożyczył lub kupił ( bo może być potem draka 😉 )
Nauczycieli uśmiechniętych, tańczących, dwojących się i trojących 😉
Uffffff nawet nie wiecie ludzie ile to kosztuje energii by całą grupę ubrać w to co wisi w szatni i czeka na gale karnawałową.
Przebrać na bal i rozebrać po balu.
Proste ???
Przyjdźcie kiedyś i sami zobaczcie.
Chciałam być wróżką, a mam kupiła mi strój clowna buuuuu
Chciałem być Batmanem, a przebrali mnie w szeryfa 😉buuuuu
Gdzie moja szabla, gdzie mój łuk ? Będę z tym biegać po sali i walczyć! Oddajcie mi moje akcesoria ???😂😉
Wrrrrrrr, beeeerr, buuuuu będę płakać, nie chce na bal….😉
Ale zabawa trwa. Nauczyciele dają czadu i uruchamiają się neurony lustrzane.
Czas dzieciństwa jest czasem niepowtarzanym. Więc gdzie jak nie w przedszkolu zabawa na zawsze pozostanie priorytetem 💪
A ja? Czy w roli nauczyciela, czy w roli dyrektora, zawsze starałam się być – po prostu być – bawić się i wspierać 💪
Dobrego czasu koleżanki ❤️
Naprawdę wykonujecie kawał dobrej roboty 👏👏👏❤️ CD

Sprawozdania nauczycieli

🔵I PÓŁROCZE ROKU SZKOLNEGO – oto nadszedł czas podsumowań i sprawozdań😉
👉Młodzi nauczyciele wychowania przedszkolnego, na różnych profilach pytają o zasadność pisania sprawozdań. A konkretnie pytają o to, czy jest to czynność obowiązkowa?
👉Otóż NIE – sprawozdania nie są obowiązkowe i nie znajdziemy na to paragrafu. Jest jednak jedno ,,ale” – wszystko zależy od dyrektora placówki.
👉Dyrektor pełniący nadzór pedagogiczny ma prawo dołączyć takie wymaganie do zadań nauczycieli (może to określić w statucie placówki w oparciu o par. 102 pkt 1.12 Ustawy Prawo Oświatowe)
Ważny jest tylko zdrowy rozsądek i ludzkie podejście.
Ważne jest również, by dyrektor wytłumaczył swojej radzie pedagogicznej dlaczego tych sprawozdań wymaga.
Ze swojej strony mogę napisać, iż jestem totalnym przeciwnikiem biurokracji, ale jako wieloletni dyrektor przedszkola, sprawozdań wymagałam 🙂
Dlaczego ?
➡️Przede wszystkim dlatego, że prawie wszystko co potrzebowałam do nadzoru pedagogicznego lub kontroli KO/kontroli doraźnych, było w jednym miejscu.
Czego przestrzegałam wymagając sprawozdań ?
➡️ Najważniejsze było dla mnie to, by ,,nie zajechać” nauczycieli papierami. Zawsze powtarzałam i powtarzam, że nie ilość, a jakość się liczy.
➡️ Najważniejsze było dla mnie to, by ujednolicić sprawozdania w celu lepszej współpracy zespołu i przejrzystości dokumentu
➡️Najważniejsze było dla mnie to, by stworzony dokument nie był wyprodukowany i schowany do szafy, ale był po coś. Ku refleksji. Ku poprawie. Ku zamierzonym nowym działaniom.
Co robiłam by tak się działo ?
➡️Ustawicznie, metodą prób i błędów zmierzałam ku temu, by nauczycielki pisały jak najmniej, ale treściwie i konkretnie. Wspólnie na radzie pedagogicznej rozmawiałyśmy co zmienić, co skrócić…
Co powstało ?
➡️Ustaliłam konkretne punkty sprawozdania do których miały się odnieść nauczycielki – max 5
➡️Aby nie pisać kilkustronicowych powieści, ustaliłam, iż każdy punkt będzie pisany w formie tabeli:
1)mocne strony,
2)słabe strony,
3)rekomendacje do poprawy słabych stron
➡️Aby nauczycielki nie przepisywały treści z dziennika czy innych dokumentów, dopuszczalne były załączniki – tzn. jeśli punkt sprawozdania brzmiał ,,Współpraca z rodzicami” to po wpisaniu mocnych i słabych stron, nauczyciel pisał zał. nr 1,2 i kserował z dziennika wpisy z konsultacji czy zebrań/uroczystości.
Ciągle nie mogę zrozumieć po co do sprawozdań przepisywane są wszystkie wycieczki, wyjścia i uroczystości, które wpisane już są w dzienniku? 🙈
🎯Z szacunku dla czasu nas wszystkich, sprawozdania trafiały do mnie przed radą pedagogiczną. Mogłam się wcześniej zapoznać i dopytać na radzie o to, co było dla mnie niezrozumiałe/intrygujące/ wymagające dopowiedzenia. Nauczyciele poszczególnych grup na radzie pedagogicznej mieli oczywiście możliwość aby bardzo ogólnie podsumować pracę w swojej grupie.
Nie czytali swoich sprawozdań !!!!!
🤩 Moi drodzy Nauczyciele Wychowania Przedszkolnego –
skromnie proszę o WORK – LIFE BALANSE 😉 – puzzle naszej codziennej pracy można czasem ułożyć szybciej/w prostszej formie/bezboleśnie/współpracując/rozmawiając/szanując się nawzajem.
Jeśli pisanie sprawozdań nie odbędzie się bolesnym kosztem naszego czasu wolnego, i świadomie pogodzimy owe wymagania które wspomagają naszą pracę – to warto 🙂.
CD

Rankig talentu czy placówki?

🔵Dwa dni temu rozmawiałam ze znajomą o wzroście ludzi, (sama mam 182cm wzrostu, córki jeszcze wyższe więc temat dla mnie gorący), wczoraj szukałam spodni dla wysokich osób, a dziś wyskoczył mi poniższy obrazek – to chyba prawda, że telefony nas podsłuchują🙃

Jak zobaczyłam ten obrazek to od razu pomyślałam sobie o edukacji i rankingach szkół – ostatnio dość mocno poruszany temat, bowiem pojawiły się nowe notowania PERSPEKTYWY 2024, i foty ze zwycięzcami.

Troszkę wczytywałam się w komentarze, bo ciekawiło mnie nastawienie ludzi do rankingów. No ale jak co roku jest to samo-

albo klakierzy,
albo totalni przeciwnicy,
albo dyplomaci, którzy piszą, że niby są przeciwko ale w sumie to im nie przeszkadza

Ja, przyznam się szczerze i otwarcie, że jestem w grupie przeciwników. Jednak jeśli ktoś jest w stanie podać mi konkretne argumenty/dowody/fakty, w kierunku pozytywów owych rankingów, to jestem w stanie zmienić ugrupowanie 🙂

Dlaczego zatem poniższy obrazek skojarzył mi się z edukacją i rankingami?

Otóż moim skromnym zdaniem uważam, iż wysokie wyniki w nauce nie koniecznie idą w parze z zasługą szkół (oczywiście nie chce nikogo obrażać ani generalizować), a raczej z genialnymi umysłami uczniów, którzy po prostu od małego szkraba byli zdolniachami, i dodatkowo z korepetytorami, którymi się niestety wspomagają.

Myślę sobie, że tak naprawdę nagradzane powinny być utalentowane dzieci, które zebrały się w jednym miejscu, bo dana szkoła wyznaczyła sobie na rekrutacji takie progi, a nie inne.
Zatem czy nagradzać trzeba szkołę czy indywidualną wiedzę uczniów? Kto tak naprawdę zasłużył na wysokie lokaty w rankingach?

Oburzyłam teraz ponadpodstawową społeczność nauczycielską? Absolutnie nie było to moim zamiarem. Po prostu po swojemu piszę to co myślę.

Gdybym ja do przedszkola przyjmowała 3-latków umiejących czytać i liczyć do 100🙃, to każdy ranking byłby dla mnie pestką.

👉👉A myślami jak zawsze jestem z przedszkolem, i dlatego uważam, że bardzo łatwo jest zrobić z WIELKOLUDA – OLBRZYMA (liderzy obecnych rankingów),

ale większą sztuką jest ,,zrobić” OLBRZYMA Z KRASNOLUDKA (przedszkola)👈👈

Dlatego chylę czoła dla wszystkich nauczycieli wychowania przedszkolnego, którzy 1 września dostają pod swoje skrzydła często niemówiące, nie posiadające umiejętności samoobsługi, nie trzymające nigdy w ręku pędzla ani kredki itp.itd. KRASNOLUDKI, i wypuszczają po 4 latach w świat OLBRZYMY, które przechodzą niebywałą transformację i to bez korepetycji👏❤

CD

Zabawa w wychowaniu przedszkolnym

🔵Przedszkole od jakiegoś czasu stało się jakimś żelaznym, połączonym schematem, w którym to priorytetem jest rzetelna nauka liter (koniecznie z użyciem książek bo rodzice chcą, a okoliczna szkoła obgada) lub udział w trylionie projektów i konkursów ( bo wtedy odbędzie się mega promocja placówki i rodzice bardziej docenią jej działalność, a przy okazji może jakiś plebiscyt smsowy w wyborczej się wygra).
Do tego dochodzą jeszcze wymagania kuratoriów, dla których nadal najważniejszy jest papier, i to co jest w nim zapisane.
👉Dziecka ciągle brak.
A dzieci przedszkolnych nie interesuje kontrolowanie realizowania podstawy programowej. Dzieci przedszkolne potrzebują akceptacji i bezwarunkowej uwagi nauczyciela, skierowanej na ich potrzeby, możliwości i zainteresowania.
Jako nauczyciel wychowania przedszkolnego (po 32 latach pracy – przedszkolny Honorowy Profesor Oświaty) doczekałam czasów, w których to trzeba ,,walczyć” o zabawę w przedszkolu.
Zabawę, która od zawsze w wychowaniu przedszkolnym była fundamentalnym narzędziem rozwoju dziecka.
Zabawę, która pobudza entuzjazm małego dziecka.
Zabawę, która buduje relacje społeczne (tak bardzo deficytowe kompetencje XXI wieku).
Obecnie obserwuje obraz przedszkola, w którym dzieciom należy wszystko zorganizować, podać gotowe na tacy, na kartach pracy, i zrobić ,,banana face foto” na FB żeby rodzice byli zadowoleni, a przy okazji koleżanki z sąsiedniego przedszkola ,,lekko zazdrosne” 😉
Kończyłam 6-letnie SN ponad 30 lat temu, bez internetu bez FB, bez instagrama, i praca w przedszkolu wyglądała zdecydowanie inaczej. Jak dla mnie o wiele cieplej i relacyjniej. Może i było mniej torpedowych atrakcji, ale było o wiele więcej zabawy, a co za tym idzie nauki przez zabawę.
Bez karate, dyskotekowych tańców, wystawnych imprez urodzinowych, bez dni pizzy, kapcia, marchewki, bez pakietów książek i innych misiaczków – za to był plac zabaw, prace plastyczne, ruch, piosenki i zabawy w kole, dużo czytania bajek z morałem i po prostu ZABAWA.
Teraz narzekamy, że dzieci się nudzą, że mają ,,głupie” pomysły, że są przebodźcowane, że nie chcą układać puzzli, nudzą ich (miniaturowe) kolorowanki, nie potrafią lepić z plasteliny, za to chętnie przesuwają jednym palcem po ekranie…no rewelacja!
Niemiecki neurobiolog – Gerard Huther pisze:
,,Mózg nie jest mięśniem, nie można go ani do niczego zmusić, ani ukształtować w pożądany sposób; do rozwoju potrzebuje stymulacji emocjonalnej, a czynnikiem sprawczym tego rozwoju jest entuzjazm (…)”
Pozwólmy dzieciom na powrót do zabawy – zabawa rozwija każdego (nawet dorosłego).
Zastanówmy się, co w dzisiejszych czasach jest najważniejsze – dla mnie nadal rozwój emocjonalno – społeczny.
Gratuluje tym odważnym, którzy podrywają się do lotu i zrywają z wieloletnimi schematami – zachęcam tych, którzy są już w blokach startowych ale jeszcze odwagi im brak.
Nauczyciele wychowania przedszkolnego są ludźmi, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Kochają dzieci bezgranicznie i ciąge głęboko wierze, że przywrócą ZABAWĘ i NAUKĘ PRZEZ ZABAWĘ do łask.

Plan daltoński w internacie ?

🔵Idąc w ślad za słowami mojego daltońskiego mistrza – Hansa Wenke
,,Dalton to nie metoda – to wpływ” w nowym roku przywitałam w internacie moich podopiecznych tablicą, mającą WPŁYW na rozwój daltonskich filarów:
👉Samodzielności,
👉Odpowiedzialności,
👉Współpracy
Dla nas – zespołu wychowawczego to czas na obserwacje, Refleksje – ( czwarty daltoński filar) i wnioski – co działa, co nie działa, dlaczego nie dziala, co możemy innego zaproponować, dlaczego nie ma zainteresowania proponowanymi formami, radość z zainteresowania proponowanymi formami itd. itp.
Poniższe ,,daltońskie narzędzie” stosowałam już wiele lat temu w przedszkolu dla rodziców.
Owa tablica omawiana była zawsze na wrześniowym zebraniu z rodzicami – taka instrukcja daltońska korzystania z tablicy.
Rodzice otrzymywali ode mnie także konkretną, szczerą informacje –
,,Oprócz duuuużych praw, macie Państwo również obowiązki☺️….
choćby codzienne kontrolowanie tablicy, która informuje na bieżąco co, gdzie, kiedy, z kim, w jakiej grupie”
Rodzicom tablica bardzo się podobała, a ja nigdy nie miałam problemów z pretensjami typu ,,nie wiedziałam, że dzieci dziś idą do kina” 😉
…..
A dziś ?
Dziś mieszkańcy internatu od poniedziałku z wielką ciekawością zerkają na tablicę i odkodowują jej znaczenie i przeznaczenie.
Z tego co podsłuchuję ze swojego gabinetu, bardzo im się podoba taki sposób informacji.
Osobiście liczę na to, iż takie niby nic – bo tylko tablica z karteczkami, wspomagać będzie tak ważny w życiu każdego człowieka rozwój filarów daltonskich.
……..
Instrukcja dla czytelników:
U góry tablicy przyspieszamy co miesiąc nazwę bieżącego miesiąca.
Tablice dzielimy na ilość roboczych dni ( bez soboty i niedzieli)
W rogu każdej kratki zawieszamy datę danego dnia. Kończymy na piątku – zaczynamy od poniedziałku.
W nowym miesiącu zmieniamy nazwę miesiąca i daty w kwadracikach – przykładowo w lutym, numerek 1 będzie w czwartym kwadraciku bo 1 luty to czwartek ☺️
Zachęcam – spróbujcie… dla rodziców …w pokoju nauczycielskim 💪
CD

NOWY RZĄD – NAUCZYCIELE WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO

Oto mamy nowy Rząd.

Oto mamy nowych Ministrów, w tym Panią Minister edukacji.

Oto mamy wiele rozterek,
zapieczonych żali,
ale i nowych oczekiwań,
nadziei na przyszłość.

Moim marzeniem (oprócz oficjalnego zakazu kupowania pakietów podręczników do przedszkoli 😊 i zmniejszenia liczebności grup ) jest to, aby zaczęto przedszkola traktować poważnie, nie umniejszając naszym kwalifikacjom i umiejętnościom. Aby nie zapominano, że jesteśmy NAUCZYCIELAMI WYCH. PRZEDSZKOLNEGO,  nie opiekunkami (bo to po prostu inny resort) czy ,,tylko” przedszkolankami z klockami na dywanie.

Wczoraj dwukrotnie słyszałam wypowiedź Pana Premiera Tuska, w której zapewniał o podwyżkach dla nauczycieli i dodał mniej więcej tak : ,,nawet w przedszkolach nauczyciele dostaną podwyżki”

Hmmmm, a dlaczego nawet ? Czyżby (tak jak to było z laptopami), zachodziła wątpliwość, że my jednak nie jesteśmy nauczycielami?

No cóż, mam nadzieje, że Pan Premier i nowa Pani Minister doskonale wiedzą o tym,

że mamy wykształcenie wyższe pedagogiczne,

że często mamy wielokierunkowe kwalifikacje,

że uzyskujemy coraz wyższe stopnie awansu zawodowego,

że ciągle i ustawicznie się doskonalimy (często za własne pieniądze),

że wielokrotnie kupujemy pomoce dydaktyczne za własne pieniądze,

że nie możemy skrócić lekcji by odbyć radę pedagogiczną – bo możemy ją odbyć tylko po zamknięciu przedszkola i siedzieć na obradach do wieczora,

że nie możemy skrócić lekcji by wziąć udział w szkoleniu, bo szkolenia zaczynamy dopiero o 17.00 albo przychodzimy w soboty,

że nie mamy wolnych wakacji jak naród polski myśli,

że często jesteśmy same z 25 dziećmi, bo etatu pani woźnej nie ma wcale, albo ma etat ,,obcięty”, i aktualnie zamiast być na grupie z nauczycielem, myje korytarze przedszkola i robi tysiące innych rzeczy,

że………oj mogłabym tak jeszcze długo.

Myślę, że Pan Premier i Pani Minister po prostu z uwagą śledzą media, w których to NAUCZYCIELE pracujący w przedszkolach sami zaczęli nakręcać spirale strachu – ,,ciekawe czy o nas będą pamiętać przy podwyżkach” , ,,a z nami przy podwyżkach pewnie będzie tak jak z laptopami” , ,,my to tylko przedszkolanki na dywanie” itp. itd.

Kochani NAUCZYCIELE WYCH.  PRZEDSZKOLNEGO – kto jak nie my, może pokazać ludziom naszą ciężką pracę nad fundamentalnymi kompetencjami dziecka od najmłodszych lat ….kto jak nie my, może z dumą mówić o sobie JESTEM NAUCZYCIELEM PRZEDSZKOLA – ZMIENIAM ŚWIAT i kto jak nie my, może ten świat zasłonić biadoleniem nad własnym losem. Odwagi zatem – głowa do góry.

Każdy z nas chyba zna książkę Roberta Fulghuma

,,Wszystkiego, co naprawdę muszę wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu”

Tytuł mówi sam za siebie, a nawet za wszystkich NAUCZYCIELI WYCH. PRZEDSZKOLNEGO😊

Szanowny Rządzie Donalda Tuska, patrząc na niektóre roczniki Ministrów😉, dużo z nich pamięta słowa piosenki Jonasza Kofty

,,Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście”

Tak, tak, wielu z Was drodzy Panowie i Panie pierwszych i najważniejszych doświadczeń edukacyjnych nabyło i przeżyło w przedszkolu, w ,,ogródkach dziecięcych” (pedagogika Froebla).

Zatem nie zapominajcie o nas😊
Wychowanie przedszkolne od lat, a może nawet od zawsze znajduje się na uboczu dyskusji o edukacji. Tak naprawdę często wcale go nie ma, a szkoda, bo mielibyśmy trochę do dodania.

Choćby o warunkach pracy, które nigdy nie budziły zainteresowań włodarzy tak bardzo, jak warunki pracy nauczycieli innych specjalności.
Mało kto wie, mało kto wspomina o tym, że w przedszkolach nie ma w pensum 18 godzin, a 25.
Liczba dni wolnych od pracy też jest znacznie mniejsza niż naród twierdzi. Na kwitku 1 każdego miesiąc mamy jednak tą samą wypłatę.
Dużo jest tych różnic i dużo mogłabym jeszcze tych bolączek wymieniać, ale może przyjdzie na to czas?

Może w końcu ktoś nas NAUCZYCIELI WYCH. PRZEDSZKOLNEGO zechce wysłuchać?

Do tego momentu jednak, spróbujmy się cieszyć tym pomijaniem, bo nie byliśmy na pierwszej linii frontu rewolucyjnych (często) reform szkolnych. Wychodzi na to, iż przedszkola są ,,najlepsiejszym” elementem polskiego systemu oświaty.💪😁

Trąca i uwiera nas tylko kuratoryjny nadzór, wymagający często absurdalnych papierków, dowodów na to, że ziemia się kręci wokół słońca.
Mam nadzieję, że już niedługo rolą KO będzie wspieranie, a nie tylko kontrola i straszenie.

Szanowny Rządzie RP ,,Pamiętajcie o ogrodach….”, zadbajcie o NAUCZYCIELI w przedszkolach – są cennym darem dla rozwoju małego dziecka. Zatrzymajmy ich za wszelką cenę w zawodzie, pamiętając o budującym fundamencie edukacji małego dziecka jakim JEST PRZEDSZKOLE.

Z góry bardzo dziękuje CD

Życie przedszkolaka u progu szkoły

👉Ech, ciężkie bywa życie współczesnego przedszkolaka. Zwłaszcza jeśli wpędzany jest na siłę w tryb szkolny.
Oto kolejna wiadomość jaką otrzymałam od zatroskanej babci (emerytowanej nauczycielki z czasów panowania ZABAWY w przedszkolu 😉 ).
Oto jej wnuk przedszkolak, (ok – mama wnuka) otrzymała na dzienniku elektronicznym poniższą wiadomość…..(tak, tak dziennik elektroniczny w przedszkolu również króluje).
Oto właśnie – przykład bezgranicznej nieznajomości podstawy programowej i psychologii rozwojowej…
Oto przykład spełniania ambicji dorosłych kosztem dziecka.
I nie chce mi się już pisać o podążaniu za dzieckiem, nie chce mi się przytaczać warunków realizacji podstawy programowej wych.przedszkolnego, nie chce mi się pisać o tym, że dziecko naturalnie interesuje się literami i cyframi – jeśli sam ma taką potrzebę, jeśli uzyska taką możliwość w czasie zabawy, jeśli ma poczucie radość z uczenia się, jeśli pozwoli mu się rozwijać w swoim tempie, jeśli dorosły potrafi wykorzystać jego naturalny entuzjazm…. jeśli…
Można by tak długo, ale o tym jest już wiele, wiele wpisów na moim blogu agnieszkovo.pl
A tymczasem, rośnie ilość dzieci na oddziałach psychiatrycznych, rośnie ilość samobójstw, przemocy rówieśniczej, pustki emocjonalnej, samotności i izolacji, znieczulicy (dzisiejsza śmierć 14-latki w Andrychowie, której nikt nie pomógł)….czy nadchodzi pewnego rodzaju eutanazja wartości życia?
Przeraża mnie to.
Emocje – tym właśnie zajmijmy się w przedszkolach szczególnie.
Nauką radzenia sobie z emocjami, rozpoznawaniem odczuć, nazywaniem własnych emocji, umiejętnością rozładowania emocji w sposób akceptowalny.
Emocje na każdym krańcu świata i w każdym wieku są językiem ludzkiego życia społecznego. To one właśnie regulują relacje między ludźmi.
Każdy nauczyciel chyba wie, że osiągnięcia ale i niepowodzenia szkolne, uwarunkowane są w dużej mierze stanem emocjonalnym. Naszą rolą zatem, jest wsparcie dzieci w tym zakresie.
Wiele badań wskazuje na fakt, iż emocjonalność sześciolatków i siedmiolatków znacznie się różni. Związana z tym jest również ich gotowość do podejmowania działań/zadań szkolnych.
Trochę zadumy, trochę spowolnienia, trochę refleksji….o to proszę nauczycieli wychowania przedszkolnego.
CD