Programy alternatywne

Ken Robinson – uwielbiam tego gościa. Dziś zmobilizował mnie do refleksji ,,programowej” i powrotu do przeszłości. 🔴WSTĘP – najpierw rozwikłajmy zagadkę słowa alternatywa /alternatywny: 1. inna możliwość, inne rozwiązanie 2. inny, przeciwstawiający się temu, co tradycyjne i oficjalnie uznane 3. sytuacja wymagająca wyboru między dwiema wykluczającymi się możliwościami…..
W naszym kraju jednym z pierwszych, który wprowadził nurt alternatywny był Janusz Korczak. Zwracał on uwagę na wolność, odpowiedzialność, relacje społeczne i uważność na dziecko. Obecnie powstaje wiele szkół alternatywnych waldorfskie, montessoriańskie, daltońskie, demokratyczne, leśne itp. A czy można w tradycyjnym przedszkolu/szkole realizować formy alternatywne ? 🔴ROZWINIĘCIE : w szkołach systemowych dzieci najczęściej na lekcji pozostają w klasie, w szkolnych ławkach. W przedszkolach siadają w kółku i słuchają co mówi Pani, a potem siadają do książek i nie mieszcząc się przy 6-osobowych stołach zakreślają polecenia. Nauczyciel występuje w roli wykładowcy, wszystkie dzieci zajmują się tą samą aktywnością w tym samym czasie. Motywacja do nauki jest zewnętrzna – dziecko uczy się dla ocen/uśmiechniętych buziek, rodziców, nauczyciela albo by uniknąć kary (złej oceny, uwagi, złości dorosłych). Edukacja systemowa stawia przede wszystkim na rozwój intelektualny dzieci. Ku mojej rozpaczy właściwie pomija rozwój emocjonalno-społeczny albo traktuje go bardzo wybiórczo. Najważniejszym priorytetem szkoły systemowej są testy, sprawdziany, przygotowywanie się pod egzaminy. W dzieciach XXI wieku z roku na rok rodzi się naturalny opór i wycofanie , a u dorosłych zdziwienie dlaczego nie działa coś co wcześniej działało na moich zajęciach 🤔.
W szkołach alternatywnych najczęściej w klasie jest mniejsza liczba uczniów, dzieci mają program dostosowywany do ich indywidualnych potrzeb. Spotkamy brak podziału na poszczególne lekcje, naukę w swoim tempie – co daje możliwość wspierania przez nauczycieli dzieci, które w danym momencie tego potrzebują. Co najważniejsze ta nauka opiera się na motywacji wewnętrznej dziecka, autonomii i zaufaniu. Dzieciom pozwala się na większą wolność w doborze aktywności. Sprzyja to większej samoświadomości i odpowiedzialności młodego człowieka.
🔴KUMULACJA : edukacja systemowa (to moje zdanie), nie ma pomysłu na różnorodność (lub raczej nie chce mieć). Zawłaszcza też wolny czas dziecka co wzbudza ogromną niechęć i naturalny bunt dzieciaków. Ponadto rozwój indywidualny młodego człowieka nie jest jej priorytetem, a wielu czynnych nauczycieli cierpi na wypalenie zawodowe, co powoduje regres, a nie oczekiwany rozwój edukacji. Brak dialogu i współpracy. Narasta rywalizacja rankingów wśród szkół i nauczycieli – a to obserwują dzieci/ młodzież……
Całe swoje nauczycielskie życie pracowałam w edukacji systemowej. Przez niespełna 30 lat pracy zawodowej przeszłam kilka reform, ministrów edukacji, programów nauczania itp. I teraz kiedy sobie tak obserwuje i nasłuchuje otoczenie to mogę z całą stanowczością stwierdzić, że te reformy, ,,ministry”, zmiany programów wcale, a wcale nie przeszkadzały mi, aby osiągnąć spektakularne efekty 😊. To tylko wymówki – szukanie problemów, a nie rozwiązań. Zawsze robiłam swoje , podążałam za dzieckiem nie za programem . Program był dla mnie narzędziem, który według prawa realizowałam – a jak – to była zawsze moja decyzja. Gronu pedagogicznemu, któremu miałam szczęście wiele lat przewodniczyć również zaczęły przeszkadzać schematy i równie szybko skorzystało ze swojej autonomii i możliwości . Mogę z czystym sumieniem napisać, że tworzyłam edukację alternatywną pracując w edukacji systemowej i na zwykłych programach . Dlatego nigdy nie pisałam innowacji – moja cała praca była jedną wielką innowacją . Szkoda było czasu na pisanie – trzeba było działać. I choć zabrzmi to pompatycznie, do tego potrzebne mi były po prostu – tylko – aż –  CHĘCI I LUDZIE .
🔴PODSUMOWANIE : Na tradycyjnej edukacji ciąży dużo zarzutów. Często argumentuje się, że programy są przeładowane , że nie potrafi się nauczyć tych, którzy uczyć się nie chcą (przynajmniej nie w taki sposób, jak im się to proponuje). A dlaczego tak się dzieje ? Odpowiedź jest w tym jednym zdaniu Kena Robinsona :
,,ULEPSZYĆ EDUKACJĘ MOŻNA TYLKO WTEDY, GDY SIĘ ZROZUMIE, ŻE TO JEST ŻYWY SYSTEM”  CD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.