Tydzień bez zabawek

,,Nigdy nie mów ludziom co mają robić, a zaskoczą Cię pomysłowością” (Generał Patton). Jest marzec, z dwóch powodów jeden z moich ulubionych miesięcy. Po pierwsze – budzi się wiosna, słońce dłużej zaczyna przyświecać, trawa się zieleni. Po drugie – około 8 lat temu ( a może dawniej 😊 ) wymyśliłam sobie w przedszkolu ,,Tydzień bez zabawek”. Nie jeden dzień, ale tydzień ! Miałam to szczęście, że moje grono pedagogiczne z miejsca załapało bakcyla. Moje cudowne Panie woźne musiały z lekka dojrzeć – no z 2 lata 😉 – ale potem już cudnie współuczestniczyły w tym procesie bałaganu. Nigdy by się to nie udało, gdyby nie kochani Rodzice. Zresztą, o datę tygodnia bez zabawek Rodzice pytali już na wrześniowych zebraniach – sama nie wiem kto bardziej nie mógł się doczekać 😉. To oni byli twórcami zaopatrzenia przedszkola w sznurki, kartony, butelki, guziki, rolki i inne gadżety, które miały zastąpić codzienne zabawki. Przez tydzień w przedszkolu była TOTALNA DEMOLKA, którą uwielbiałam!!! Początki wcale nie były łatwe, okazało się bowiem, że dzieci poprzez dostęp do coraz bardziej nowoczesnych zabawek, miały bardzo uśpioną kreatywność, a raczej wyrażanie jej w naturalnym działaniu. Jednak z czasem, a zwłaszcza od momentu kiedy rozpoczęliśmy proces pracy nurtem Planu Daltońskiego, dzieci wyzwoliły swoją pomysłowość, która niejednokrotnie nawet nas nauczycieli zaskakiwała. W poniedziałek nasze przedszkolaki ,,żegnały” zabawki. Sami wynosili je do magazynów, osobiście zwijali dywany i robili czystki na półkach, aby mogły ,,wjechać” kartony. W piątek natomiast było wielkie sprzątanie, odkurzanie, ścierki w ruch i powitanie zabawek. Panie woźne tylko dopieszczały zakamarki. Z roku na rok byłam coraz bardziej dumna z moich wychowanków i coraz bardziej wdzięczna całemu personelowi, że znosił moje czasami szalone propozycje działań 😉. Co roku upewniałam się również, że takie projekty wyzwalają w dzieciach pokłady  pomysłowości, budują zaufanie, dojrzałość, poczucie sprawstwa. Froebel ponad 100 lat temu mawiał ,,Dzieciaki i zegarki nie mogą być stale nakręcane. Trzeba im też dać czas na chodzenie”. Więc te nasze dzieci chodziły jak zegarki, ale nakręcały się same. Badały swoje umiejętności,  możliwości, odkrywały talenty. Doświadczały wszystkimi zmysłami.Powstawały teatry, były wizyty w SPA, tworzono nowe modele czołgów……Pomysłów nie brakowało nigdy.

W dzisiejszej smutnej rzeczywistości koronowirusowej widzę w internecie jak rodzice  małych przedszkolaków zasypywani są przez nauczycieli drogą on-line setkami zadań, kartami pracy, ćwiczeniami na tabletach itp. Wiem , wiem, chcą dobrze, ale ja jakoś inaczej to widzę. Wolałabym zobaczyć propozycje wierszy, opowiadań na temat np.wartości takich jak dobro, tolerancja , odpowiedzialność , na temat ekologii itp. Ja natomiast proponuje zrobić w domach tydzień, a nawet dwa bez zabawek 🙂 – odkryjcie swoje dziecko, pozwólcie jemu samemu odkryć swój potencjał. Jestem przekonana, że sami dobrze będziecie się bawić. Na koniec moich ,,mądrości” przytoczę tekst pewnego przedszkolaka, który królował w holu głównym przedszkola, na tablicy  o tytule ,,Złote myśli przedszkolaków”, a brzmiał ona tak : ,,Każdy decyduje o swoim życiu – nikt szynki jeść nie musi” hihihihi. Czyż to nie cudowne ? Wyobraźnia dzieci, ich szczerość, ich sposób myślenia, ich wyrażanie poglądów, spojrzenie na świat. Sami sprawdźcie zresztą. Zatem do dzieła CD

2 thoughts on “Tydzień bez zabawek

    1. Warto spróbować. Jeśli się tego nie zrobi, nie otrzyma Pani odpowiedzi na swoje pytanie :-). Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam CD 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.