Koronowirusowy edukacyjny ROZSĄDEK

,,Kto strzela z armaty do wróbla, może go najwyżej ogłuszyć” (K.Chyła) Ogłoszono pandemie, a w naszych domach zagościł strach i lęk z powodu Koronawirusa. Smutna rzeczywistość, która ogarnęła cały świat. To sprawdzian dla naszej uśpionej odpowiedzialności. Okazuje się, że to również wielki sprawdzian dla edukacji. Obserwuje na różnych portalach ogromną aktywność nauczycieli. Brawo – naprawdę doceniam ich nakład pracy (piszę serio – zero ironii). Jednak z dnia na dzień z coraz większym przygnębieniem obserwuje też natłok materiału jaki nauczyciele proponują drogą on-line swoim uczniom. Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że to jest po prostu nie do przerobienia, a wręcz wywoływać może  w uczniach awersje do uczenia się !!! Nie będę rozwijać tego tematu, bo dla mnie to oczywista oczywistość 🙂. I nie chodzi mi o to, że  nauka on-line jest – chodzi mi tylko o jej ilość. Zresztą fotografia autorstwa Vitii Bartosovej-Hoffmann mówi sama za siebie (i za mnie). Pochylę się jednak nad przedszkolami, albowiem na tym poletku również obserwuje się dużą aktywność nauczycieli. Chwała za to tym pedagogom, którzy proponują zabawy ruchowe czy plastyczne. Ale czerwone światło dla tych, którzy w swoich postach między innymi piszą tak – ,,Czy Wasze przedszkola wydały rodzicom podręczniki do domu do pracy? (…) ,,….od września była może z 10 razy w przedszkolu. Ma takie zaległości, że nawet kwarantanna jej nie pomoże…..z materiałem jesteśmy do przodu  i to bardzo….” itd.itp. Ot problemy przedszkolne – czy przedszkolaki wzięły do domu książki, ile kart pracy i zadań do wykonania trzeba wysłać rodzicom na przedszkolnej grupie FB 😞. Ja bardzo, bardzo mocno proszę o rozsądek i refleksje nad swoimi działaniami i pomysłami. Przedszkolak jest w fazie zabawy i to każdy nauczyciel zapewne wie. Zatem skupmy się wyłącznie nad propozycjami zabaw ruchowych, manipulacyjnych, plastycznych itp. Zachęcam też do przekazania rodzicom spisu wierszy dla dzieci (stosownie do wieku), opowiadań czy bajek – mile widziane takie z morałem z pytaniami dla dzieci, a nawet z propozycjami wspólnych rodzinnych działań dotyczących przeczytanych treści . Przekierujmy myślenie rodziców na bycie z dzieckiem, a nie obok dziecka. Gdyby tak każdy nauczyciel przedszkola mający profil na FB przygotował po jednej zabawie i po jednym opowiadaniu, powstałaby ogromna baza edukacji przedszkolnej w domu 😀. Tyle się teraz mówi  o braku tolerancji, odpowiedzialności, o zanikających wartościach. Może to więc (w tym całym nieszczęściu) dobry moment, aby razem z rodzicami, a raczej za ich pośrednictwem móc z dzieckiem o tym porozmawiać?                                       Żeby nie było, że tylko marudzę i się mądruje, przytaczam piękne opowiadanie Pani Agaty Widzowskiej – Pasiak pt. ,,Kamień dobrych życzeń”z serii Opowiadania do poduszki (P21 , Eduskrypt,Kraków 2012) – czterolatki.

,,Na Czerwonej Wyspie mieszka papuga Dwudziesta Druga. Gdy wykluła się z jajka, była żółta jak kurczaczek. Pewnego dnia jednak poczerwieniała ze złości. Złościła się z powodu sztormu, narzekała, gdy wiatr-psotnik dmuchał jej w piórka – lub gdy słońce zaczepiało ją promyczkiem. Denerwowało ją to, że małpki drapią się po plecach, a jeże nie mogą, bo mają kolce. Kipiała ze złości, gdy widziała uśmiechniętego lwa, bo jej zdaniem lew nie powinien się uśmiechać. Najbardziej jednak złościło papugę to, że deszcz pada kap,kap,kap, a nie brzdęk, brzdęk, brzdęk. Tego naprawdę nie mogła znieść. W złości postanowiła się wkraść Piratowi Czerwonobrodemu magiczny kamień, który spełnia życzenia. Zakradła się nocą i porwała kamień ukryty w drewnianej szkatułce. Usiadła w gnieździe na rozłożystej palmie i położyła kamień przed swoim dziobem. – Życzę sobie, żeby wiatr-psotnik raz na zawsze został zamknięty w beczce z kiszoną kapustą! – powiedziała. Kamień na to nic nie odpowiedział. – Życzę sobie, żeby deszcz był suchy jak makaron spaghetii przed ugotowaniem! Kamień dalej nic nie odpowiedział. – Życzę sobie, żeby Piratowi Czerwonobrodemu odpadła broda, bo wygląda jak szczotka! – wrzasnęła papuga coraz bardziej zdenerwowana. Kamień wciąż milczał. – Życzę sobie, żebyś natychmiast przestał być głuchy i wszystkim małpom zawiązał ogony na supeł. Kamień dalej spokojnie leżał. – Życzę sobie, żeby lew stał się szczerbaty i nigdy więcej nie szczerzył zębów w uśmiechu. Kamień nic. – Życzę sobie żebyś wszystkie dzieci pozamieniał w papugi! I to już ! Kamień spokojnie trwał w milczeniu. – Wcale nie jesteś niezwykły, ty…..ty….odłamku szarej skały! Rozgniewana papuga chwyciła kamień i postanowiła rozłupać go na kawałki. – Do stu tysięcy ptasich piór! Niech ten kamień wreszci spełni któreś życzenia, bo już dłużej tego nie wytrzymam – wrzasnęła! – Proszę bardzo – odezwał się kamień i wskoczył do morza. Tam spełnił życzenie złotej rybki, która chciała, żeby szaremu śledziowi nie było smutno i żeby również stał się złoty.Potem morze wyrzuciło go w pobliże rybackiej wioski. Potoczył się do niej i spełnił życzenie małej dziewczynki, która pragnęła zdrowia dla chorego dziadka. Na prośbę Króla Wiatrów pomógł rybakom rozplątać sieci. W ciągu trzech dni kamień wsłuchiwał się w marzenia i pragnienia różnych stworzeń. Poprosił chmurki by pokropiły deszczem wysuszone zboże, żeby ludziom nie zabrakło mąki na chleb. Znalazł dom dla chorego pieska. Pewien chłopiec zapragnął się nim opiekować, bo zawsze marzył o czworonożnym przyjacielu. Pomógł słoniowi rozplątać supeł na trąbie, ponieważ prosiły o to zmartwione zwierzęta. Ten kamień miał naprawdę niezwykłą moc! Dlaczego więc nie spełnił ani jednego życzenia papugi Dwudziestej Drugiej? Był to bowiem kamień, który spełniał tylko dobre życzenia, przynoszące radość i szczęście innym. Wrócił do szkatułki Pirata Czerwonobrodego i czeka tam spokojnie na to, co przyniesie mu los. A papuga Dwudziesta Druga zzieleniała ze złości. Wkrótce musiała też opuścić Czerwoną Wyspę w poszukiwaniu Wyspy Zielonej. Podobno szuka już 8 lat. Życzymy jej powodzenia!” ilustracja do opowiadania – Małgorzata Maćkowiak, opr.metodyczne Iwona Ochocka

,,PYTANIA  RODZICÓW DO  DZIECI :

1)Gdzie mieszkała papuga Dwudziesta Druga ?

2) Dlaczego z żóltej zamieniła się w czerwoną ?

3) Co złościło papugę ?

4) Dlaczego kamień nie spełnił jej życzeń ?

5) Jakie ty miałbyś życzenie, mając niezwykły kamień Czerwonobrodego?

PROPOZYCJA WSPÓLNYCH ZABAW : wspólnie z dzieckiem wykonajcie kamień ,,dobrych życzeń”. Poszukajcie kamyka (zróbcie z masy solnej), który z łatwością zmieści się w dłoni. Pomalujcie kamień farbą akrylową. A teraz możecie poprosić swój kamień o spełnienie dobrych życzeń.”

Zatem drodzy nauczyciele, zachęcam do spróbowania użycia pokładów własnej kreatywności, w którą jesteście obdarzeni przez naturę i zarażenia nią innych dorosłych/rodziców. Zapewniam, że ten ,,wirus” jest bardzo bezpieczny i pozytywny 🙂

,,Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i patrz do końca” (Owidiusz)

Pozdrawiam CD

4 thoughts on “Koronowirusowy edukacyjny ROZSĄDEK

  1. Bardzo dobry tekst. Wielu z nas nauczycieli ma nakaz udostępniania treści-kart pracy rodzicom. Ba! Rodzice sami pytali o karty pracy do domu… ;(
    Staram się podsyłać pomysły, na kreatywne zabawy, eksperymenty – coś co dzieci zainteresuje i jednocześnie zacieśni więzi z rodzicami. Dzieciom da poczucie, że w końcu ktoś ma dla nich czas i chce go z nimi spędzić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.