Praca zespołowa

🍀🍀PRACA ZESPOŁOWA – przypowieść🍀🍀

Były sobie cztery osoby o imionach WSZYSCY, KTOŚ,KAŻDY I NIKT.
Była pilna praca, którą trzeba było wykonać.
Poproszono WSZYSTKICH o jej wykonanie.
WSZYSCY byli pewni, że KTOŚ ją zrobi.
KAŻDY mógł ją zrobić ale NIKT tego nie dokonał.
KTOŚ rozzłościł się, ponieważ WSZYSCY powinni to zrobić.
WSZYSCY uważali, że KAŻDY może to zrobić,
Ale NIKT nie zrozumiał, że WSZYSCY tego nie zrobią.
Skończyło się na tym , że WSZYSCY obwiniali KOGOŚ,
Ale NIKT nie zrobił tego, co KAŻDY mógł zrobić.

🛑Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z PLANEM DALTOŃSKIM nie wszyscy z zespołu, którym wówczas kierowałam byli tak zachwyceni tym pomysłem jak ja 😊. Po wielu rozmowach podjęliśmy jednak decyzję, że przystąpimy do pracy tym nurtem powoli, we własnym tempie, obserwując dzieci, a potem przegadamy to, co się przez ten czas zadziało i podejmiemy decyzje jeszcze raz.
Mijały więc dni, tygodnie, miesiące i PLAN DALTOŃSKI powoli zadamawiał się w naszych progach. A ja cały czas czekałam kiedy zadomowi się w sercach, albowiem nurt daltoński to pedagogika serca – jeśli go nie poczujesz tam głęboko w sobie, to tysiące narzędzi wiszących na ścianie nie pomoże ci w jego realizacji.

🛑I nagle przyszedł taki dzień, który pamiętam do dziś.
Powitanie wiosny. Nauczycielki wycięły tysiące małych kwiatków i rozsypały je po całym placu zabaw. Było bajecznie. Dzieci przez kilka ostatnich miesięcy powoli wdrażane w korzystanie z różnych narzędzi daltońskich ( w tym w pracę w parach i zespołach), szybko zrozumiały cel zadania. Każdy zespół otrzymał jeden koszyk i miał go napełnić kwiatami rozsypanymi w trawniku. Ja w tym czasie siedzę sobie w mojej dziupli zakopana po uszy w ,,kochanych” dokumentach. Nagle słyszę krzyk nauczycielki :

– Dyrekcja, dyrekcja coś Ci powiem, normalnie ciary mam na rękach (swoją drogą ciary to miałam ja, bo jak dyrektor siedzi w przedszkolu, a krzyczący nauczyciel biegnie z placu zabaw to wróży najczęściej jedno – kłopoty 😉. Na szczęście w tym przypadku było inaczej 😊
– Dyrekcja słuchaj, podchodzi do mnie Antoś i wręcza mi koszyczek z wypełnionymi po brzegi kwiatkami i mówi ,,ciociu zadanie wykonane” , a ja oczywiście odpowiadam z pełnym uśmiechem, że bardzo się cieszę, że gratuluje, że ach i och. Na to Antoś mówi do mnie :

CIOCIU ALE PAMIĘTAJ, ŻE TO BYŁA PRACA ZESPOŁOWA

– Dyrekcja, czy Ty słyszysz jak pięknie to brzmi, no dreszcze utrzymujące się jeszcze 😉 mnie przeszywają (Kurtyna)

🛑Tak, tak dyrekcja słyszała dokładnie i czuła, że to był wielki przełom w pracy zespołu nauczycielskiego. Wyraźny, namacalny dowód, że filozofia daltońska żyje, sprawdza się i ma się bardzo dobrze – nawet w wieku przedszkolnym.

Potem było już tylko lepiej – rozwój samodzielności, odpowiedzialności i współpracy poszybował w górę. Nauczyciele ustawicznie inspirowali, ale to dzieci dawały im informację zwrotną, która motywowała ich do dalszego ,,eksperymentowania na tym żywym organizmie” 😉.

🛑Praca zespołowa w przedszkolu niesie dużo walorów – dzieci mogą się lepiej poznać, mogą nawiązywać ze sobą relację, mogą się wspomagać. Uczą się komunikowania swoich potrzeb, swojego zdania. Praca zespołowa uczy szacunku do drugiego człowieka i tolerancji dla jego odmienności. Uczy umiejętności osiągania kompromisów i uważności słuchania drugiej osoby.
Niektórzy myślą, że niedojrzałość emocjonalna małego dziecka uniemożliwia pracę zespołową w przedszkolu, że to fikcja, to niemożliwe. A jest wręcz przeciwnie – to możliwe nawet już w 3-latkach. W późniejszych grupach to już tylko osiąganie wyższych poziomów, które kończą się umiejętnością wyboru liderów/przedstawicieli czy reprezentantów zespołów. Ważne, aby organizować możliwość pracy zespołowej systematycznie i w każdym tygodniu, a nie tylko przy okazji projektów. Ważne, żeby elastycznie wykorzystywać swoje pomysły i zwracać uwagę na możliwość przeobrażenia niektórych zadań z indywidualnych na zespołowe. Dlaczego ? Chociażby dla lepszego rozwoju osobowości dziecka, dla kształtowania się jego charakteru.

Dla przykładu :
🛑Zamiast dać każdemu dziecku kartkę do pokolorowania piłki plażowej — (zrobi to często byle jak, oby szybko, oby wrócić jak najszybciej na dywan) – można podzielić dzieci na zespoły i tą samą pracę dać do wykonania na szarych arkuszach papieru np. w 5 osobowej grupie. Będzie rozmowa, będą różne pomysły, będzie możliwość uczenia się kompromisów, będzie satysfakcja wspólnie wykonanego zadania, będzie możliwość zaistnienia w grupie, będzie interakcja, będzie się po prostu działo.

🛑Zamiast rysowania/kolorowania postaci człowieka, samodzielnie na kartkach — (nuda, to trudne, nie lubię rysować wrrrrr, znów będą się ze mnie śmiali….) – można podzielić dzieci na zespoły, rozdać pomoce plastyczne, poprosić aby każdy zespół wybrał jedno dziecko, które będzie obrysowane na szarym arkuszu papieru i ,,ustroić” go plastycznie w wybrany przez zespół sposób. Można użyć wydrukowanych według wszelkich prawideł nazw części ciała i wspólnie pobawić się w czytanie i rozkładanie tych nazw na odpowiedniej części ciała itd.itp. Ileż tu się będzie działo – radość odrysowania kolegi, wspólny dobór technik, różnorodność, wspólne czytanie, wspomaganie, schemat własnego ciała. Cuda na kiju 😉. Nie ma mowy o nudzie (realizacja obszaru I,II,II,i IV 💪). Na dodatek piękne plakaty zawisną w szatni i przyciągną uwagę całego przedszkola 😊. Do końca życia zapamiętam, że to jest kolano, a to ramię, a na tą część ciała mówi się dłoń – w końcu pamięta się emocjami, a emocji na takim zajęciu nie będzie brakowało 😊.

🛑Czego dzieci potrzebują aby pracować zespołowo? Myślę, że tego samego co dorośli :
– jasno określonego celu
– poczucia przynależności, udzielania sobie pomocy,
– umiejętności współdziałania – współpracy
– dobrej komunikacji – możliwości otwartej wymiany myśli i informacji
– WZAJEMNEGO ZAUFANIA

,,Połączenie sił to początek, pozostanie razem to postęp, wspólna praca to sukces!” Henry Ford

CD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.