Plan daltoński – plan ,,nie – naprawiania” kokonu….

🎯Jako rodzaj ssaka naczelnego czyli ,,ludzia” 😉, mamy naturalną potrzebę uczenia się. Uczymy się poprzez ciekawość, poprzez eksperymenty czy obserwację. Posiadamy też niepowtarzalną potęgę jaką jest neuroplastyczność. Ta potęga pozwala mózgowi wyzdrowieć po urazach, zaburzeniach, pozwala prowadzić proces ,,restrukturyzacji”, a nawet programować mózg. Do tego wszystkiego potrzebne jest doświadczanie i szeroko pojęte działanie ! (Zatem jeszcze raz powtórzę – NIE dla Pakietów w przedszkolach)!!!!
🎯Plan daltoński świetnie sobie z tym radzi. Jak? Przede wszystkim daje dzieciom wolną rękę w odkrywaniu wszystkiego co je pasjonuje. Nie dostarcza gotowych wzorców i odpowiedzi, oferując jednocześnie wsparcie w poszukiwaniu i odkrywaniu. I najważniejsze – pamięta, że dziecko jest istotą społeczną. Jest przy tym odkrywcą i twórcą jednocześnie!
🎯H.Parkhurst napisała: ,,Im więcej zaufania okazujemy uczniom, tym chętniej oddają się pracy, i z tym większym zapałem i sumiennością starają się wywiązać z powierzonych im zadań i obowiązków” (Wykształcenie według Planu Daltońskiego 1922r.)
🎯Dewey w 1916r. napisał: ,,Nie zadawajcie dzieciom czegoś do nauczenia się, dajcie im coś do zrobienia. Podejmowanie działania zmusza do myślenia, a naturalnym rezultatem jest uczenie się” (Thinking in Education) Głównym celem Jego szkoły było pobudzanie wrodzonych zdolności dzieci, zainteresowań, wzbogacanie doświadczeń, samodzielna praca, natomiast wiedzę zdobywało się niejako przy okazji.
W szkole nie było lekcji i przedmiotów, ośrodkiem był problem, który napotykało dziecko w codziennym życiu i jego rozwiązanie mające doprowadzić do nabywania wiadomości.
🎯Trochę lat minęło 😉,a o naszej edukacji wypowiedział się dla odmiany pisarz – Jacek Dukaj ,,(… )współczesny system edukacji powszechnej ma w DNA tradycje dziewiętnastowiecznego przemysłu i wojska (…) ów duch dziewiętnastowiecznego mechanicyzmu żyje nadal w szkołach podstawowych i średnich; przeniknął także do uniwersytetów – „produkujących” absolwentów dla rynku pracy”.
Według Dukaja ,, celem edukacji nie może być już zdobywanie wiedzy, lecz najdosłowniejsze kształtowanie człowieka (…).Wyrobienie w nim zdolności do samodzielnego nadawania sensu swojemu życiu(…). Fragment wywiadu z Kultura Liberalna nr 556
🎯No mądrego to i fajnie posłuchać 😉. Tyle pięknych wzorców mamy, tyle lat próbują pasjonaci ,,złamać” pruską edukacje. Pokazują, piszą, udowadniają. Ale nieeeeee, my się nie dajemy – my silni jesteśmy, walczący naród 😉. Od tablic i ocen nie odejdziemy, chociaż by nas kroili i solili 😉. Z książek w przedszkolu też nie zrezygujemy, bo przecież tylko tak możemy dzieci przygotować do szkoły, a dodatkowo udowodnić rodzicom, że w ogóle ich przygotowujemy!!! Sorki za sarkazm, bo wiem doskonale, że na szczęście są już jednostki, które próbują ile tylko sił robić ,,rewolucje” w swoich placówkach. I choć to ciągle kropelka w morzu potrzeb, to niski pokłon wszystkim ślę.
🎯Czego dziecko się nie nauczy ? Tego co go nie interesuje, nie budzi w nim entuzjazmu i ciekawości. Dzięki czemu zatem nauczy się najwięcej ? Dzięki doświadczaniu problemów, emocji, poczuciu sprawstwa……
A na to wszystko pozwalają filary planu daltońskiego. Dlaczego ?
👉Bo stawiają dzieciom wyzwania,
👉bo mobilizują do samodzielnych poszukiwań i rozwiązań.
Dlaczego?
👉Bo plan daltoński opiera się na autonomii, która buduje kreatywność i motywuje do szukania nowych rozwiązań. To wielce ważna kompetencja, w którą czas najwyższy wyposażyć dziecko XXI wieku, by łatwiej odnalazło się w niepewnej i energetycznie zmieniającej się rzeczywistości.
🎯W obecnej kontynuacji pruskiej edukacji, nasze dzieci biorą udział w ,,ekscytujących zajęciach/lekcjach” (pomijam czas pandemii) jakimi są ,,robotyka testomanii”.
Mają słuchać, mają odpowiadać na pytania według przewodnika, a nauczyciel nadal w większości stoi przy tablicy i pyta. O dziwo pyta ten co wie – tych co nie wiedzą.
🎯W Planie daltońskim zaczynamy od tego co dziecko umie, a nie od tego czego nie potrafi. Plan daltoński stawia na autonomię, bowiem przyszłość od wielu lat uzależniona jest od tych, którzy będą myśleć i działać samodzielnie.
🎯Krótka dygresja – przypowieść – ,, Pewnego dnia na leśnej polanie mały niebieski motylek zaczął wykluwać się z kokonu Obserwowała to zjawisko mała dziewczynka. Patrzyła, jak pierwszy motyl próbuje wyjść ze swojego domu. Trwało to długo i było dla niego wyczerpujące. Po wyjściu motyl musiał położyć się na gałęzi drzewa i chwilę odpocząć, zanim mógł odlecieć. Mała dziewczynka czuła się okropnie z powodu małego motyla, który musiał przejść przez taką męczarnię. Kiedy dziewczynka zobaczyła, że ​​drugi kokon przygotowuje się do wyklucia, chciała mu ulżyć. Sama pomogła otworzyć kokon i wyjęła z niego motyla. Położyła go na gałęzi i była dumna z siebie, że uratowała go od walki. Ale… drugi motylek zdechł, podczas gdy pierwszy mały motyl, który tak bardzo o siebie walczył, wzbił się w niebo. Dziewczynka w całej swej życzliwości i dobroci nie przypuszczała, że swoją pomocą może mu zaszkodzić.Zapytała babcię, co się wydarzyło? Dlaczego drugi motyl zdechł? Babcia wyjaśniła, że ​​motyle mają płyn w rdzeniu ciała, a gdy próbują wydostać się z kokonu, płyn ten jest wypychany do żył skrzydeł motyla, gdzie twardnieje, wzmacniając przy tym skrzydła. Jeśli motyl nie będzie przepychał się przez kokon i nie będzie walczył, aby się z niego wydostać, jego skrzydła nie będą wystarczająco silne, aby latać. Walka motyla z kokonem była bodźcem dla jego skrzydeł, dzięki któremu był w stanie pokonać opór i zacząć latać, uwolnić się”
🎯Plan daltoński już ponad 100 lat temu zrozumiał, że naprawianie to tak naprawdę odbieranie komuś okazji do rozwoju. Bez wysiłku nie ma silnych skrzydeł. W życiu nasze obecne dzieci spotkają różne sytuacje. Będzie cudnie i będzie trudno. Ale to właśnie te mocne skrzydła sprawią, że będą mieli czym latać.Czy będzie bolało? Och, zapewne nie raz i nie dwa. Czasem będzie nawet bardzo ciężko, dlatego tym bardziej warto się do takich sytuacji przygotować.
🎯W edukacji nadal kładzie się ogromny nacisk na metody i formy pracy z dzieckiem, całkowicie zaniedbując warunki w jakich rozwija się dziecko. Emocje ???? A feeee – tego nie lubimy w naszej edukacji ☹ (zwłaszcza w szkolnej)
🎯Każda trudność, każda ,,walka”, czyni nas silniejszymi osobami, uczy nas, wzmacnia, pozwala w pełni połączyć się z planami jakie mamy na przyszłość. Nawet jeśli nie dostaliśmy od życia takich możliwości, to nie odbierajmy ich naszym dzieciom.
A robisz to drogi nauczycielu (oczywiście najczęściej nieświadomie) naprawiając innych lub ratując ich przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie.
Odciążanie innych często hamuje rozwój, a nas samych obciąża i wypala……..
Chcesz zmienić swoją edukacyjną drogę? Nie pozwala Ci na to system? Dyrektor? 😉 Niestety to tylko wymówki – zmiany zaczynamy od siebie.
🎯,,Nie możemy zmienić kierunku wiatru, ale możemy inaczej postawić żagle”
Andreas Pfluger
CD    #FundacjaPlanDaltonski.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.