Zajęcia otwarte dla rodziców

Zdjęcie poniżej ma około 30 lat (czyli lata 90-te).

To fota z zajęcia otwartego dla rodziców.

Pamiętam, że prowadziłam wówczas grupę 6-latków (PP6 Police)

Nie wiem dlaczego – chyba intuicyjnie ( nie pamiętam już dokładnie) – ale jako młody nauczyciel czułam, że chce/powinnam pokazać rodzicom w jaki sposób przygotowuje ich dzieci do szkoły. Co jest im najbardziej potrzebne.

W głowie mam obraz zaciemnionej sali – dzieci siedzą w kole, a każdy rodzic siedzi za swoim dzieckiem.

I ja, wchodząca ze świeczką i recytująca jakiś wiersz o lęku/ strachu.

To był początek mojego zajęcia. Emocje – przygotowanie rodziców i dzieci do tego, że złych emocji nie ma, że każde emocje mają swój cel i przeznaczenie.

Rozmowa o tym, jakich emocji doświadczamy znajdując się w nowym
miejscu. Co jest ważniejsze – dojrzałość emocjonalna dziecka na progu szkoły czy umiejętność czytania ?

Potem płynnie przeszłam do rozwoju poznawczego i z pomocą M.Bogdanowicz ,,Od piosenki do literki” pokazałam rodzicom w jaki sposób zaprzyjaźniamy się z literami i czytaniem.

Tacki, piach, gumki, plastelina, włóczka, muzyka, rysowanie na plecach (rodziców)…HOLIZM – zero książek !!!

Na samo wspomnienie odczuwam
miły ścisk w żołądku.

I wiecie co ? Takie zajęcia robiłam dzień po dniu w dwóch turach. W pierwszej turze 12 osób – na drugi dzień 13 osób (razem 25 💪)

Dlaczego ?

Nie wyobrażałam sobie żeby w grupie 25 osobowej dotrzeć ,,indywidualnie” z moim pedagogicznym przesłaniem.

Nie wyobrażałam sobie, by móc stworzyć atmosferę współpracy jeśli na sali byłoby 50 osób.

Pragnęłam efektu bliskości rodzica i dziecka. Zrozumienia i doświadczenia.
Udało się !!!

W ,,domowej” atmosferze wprowadziłam rodziców w świat przedszkola i szkoły.

Wszyscy czuliśmy się bezpiecznie.

Nie ma edukacji bez relacji – tego ustawicznie się trzymam…mimo że minęło ponad 30 lat 💪

,,Edukacja to nie to co przeszło przez ciebie, ale to co zostało w tobie”

CD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *