Dzień kropki

KARZEŁ – OLBRZYM 🔴Dzień Kropki – co roku w Polsce duża część placówek oświatowych pozytywnie ,,szaleje” wokół historii Vashti, aby rozwijać dziecięcą kreatywność, zachęcać do pokonywania swoich ograniczeń, umacniać ich wiarę we własne siły. Obok tego wszystkiego dumnie kroczy WYOBRAŹNIA, a dzieci cudownie ufają swojej wyobraźni, którą bywa, że wyśmiewają, lub po prostu hamują dorośli.

Przypomina mi się historia, opowiadana często przez Kena Robinsona o 6-letniej dziewczynce, która zwykle niezbyt uważała na lekcjach ale na pewnej lekcji plastyki siedziała sobie na końcu klasy skupiona i całkowicie zaabsorbowana tym co robi. Podchodzi do niej zaciekawiona nauczycielka i pyta:

– ,,Co rysujesz?”

Dziewczynka bez podnoszenia głowy odpowiada:

-,,Rysuję Boga”

Zaskoczona nauczycielka mówi:

-,,Ale przecież ludzie nie wiedzą jak wygląda Bóg”

– ,,To zaraz się dowiedzą” – odpowiedziała dziewczynka 😊

Obecnie od wielu lat kładziemy nacisk na standaryzowane testy, pozwalamy na to, aby już w przedszkolach dzieci siedziały nad książkami, w których zamiast działania i doświadczania, zaznaczają kredką pętelkę – co jest ciężkie, a co lekkie wrrrrrrrr. Potem zastanawiamy się, dlaczego te nasze dzieci są jakieś takie bez wyobraźni i samodzielnego myślenia…….Serio? Nikt nie widzi, że taka edukacja zasusza kreatywność i jeden Dzień Kropki w roku to za mało, aby ją rozwijać ! Nie każde dziecko już od urodzenia jest olbrzymem. Jednak ogromnym wyzwaniem dla nas dorosłych (a jeszcze większą satysfakcją) jest wydobyć z karła olbrzyma.

Każdy z nas rodzi się jako indywidualność. Jeśli wydaje się nam, że możemy potraktować dzieci jak kulkę plastelinki, którą można uformować tak jak nam się chce – to ogromnie się mylimy. Silne jednostki będą się oczywiście buntować i walczyć, a słabe schowają się w mysią dziurę i już nigdy mogą nie pokazać swojej oryginalności. Obserwując dzieci przedszkolne, przekonałam się wielokrotnie, że kreatywność rozwijać się może również na bazie błędów. Wspomniany przeze mnie Ken Robinson mówił tak : ,,Jeśli nie jesteś gotowy żeby popełniać błędy, nigdy nie stworzysz nic oryginalnego”. Trudno się z Nim nie zgodzić . A czy w naszej edukacji wolno dzieciom/uczniom popełniać błędy? Przemilczmy to pytanie chwilą ciszy 😭🤐 pobudzającą do refleksji.

Realizując nurt planu daltońskiego obserwowałam dzieci, które miały możliwość popełniania błędów bez obawy otrzymania negatywnej oceny – uczyły się w ten sposób również odpowiedzialności za swoje decyzje. Tak budowała się ich motywacja wewnętrzna, no i w końcu tak pobudzała się ich pomysłowość, podejmowanie kolejnych wyzwań i prób.

Ludzie mają różny potencjał kreatywności, która jest bardzo dynamicznym procesem. Wszyscy mamy nieszablonowe możliwości, czasem tylko należy je odblokować. Jeśli edukacja nadal będzie ,,testowa”, nadal podawcza, nadal będziemy w przedszkolach pokazywać w książce historie wzrostu ,,od ziarenka do roślinki” zamiast to ziarenko posadzić w realu, to o ironio, to właśnie edukacja może się przyczynić do tego, że niektórzy ludzie nigdy nie odkryją swoich prawdziwych talentów i nie dowiedzą się do czego tak naprawdę są zdolni. A to właśnie my w przedszkolach i szkołach mamy tą wielką możliwość, aby zostawić ślad na kształtującej się osobowości. Na człowieku, który być może za kolejne 10-20 lat zostaną naszym lekarzem, prawnikiem, politykiem itp.

Judith Butler powiedziała kiedyś ,,Nie znam siebie w pełni, bo częścią tego kim jestem, są tajemnicze ślady innych” – zapewne chodziło Jej o geny, ale ja pomyślałam sobie o śladach edukacji. Apeluje więc o Dzień Kropki każdego dnia 😊 aby te tajemnicze ślady wyzwoliły największe talenty, który tkwią w każdym człowieku. CD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.